Zaznacz stronę

Jako mała dziewczynka mieszkałam na wsi w drewnianym domu z jednym dużym pokojem, kuchnią i schowkiem – pomieszczenie bez okien na różne różności. Nie było tam łazienki. Ściany były białe, podłogi orzechowe, mebli niewiele.

Po kilku latach przeprowadziliśmy się do miasta, do domu „kostki”, pamiętam jego budowę i to, że w przyszłości miałam mieć swój pokój ale dom był duży i sporo czasu zajęło jego wykończenie, więc marzenie o własnym pokoju pozostawało nie spełnione kilka lat. I tak sobie marzyłam co tam będę miała i bardzo chciałam ten swój własny pokój dostać.

Czas leciał i nie pamiętam ile miałam lat jak marzenie się spełniło. Dostałam swój pokój, miałam swoje łóżko, swój stół i swoją meblościankę 🙂

W międzyczasie na zajęciach w podstawówce mieliśmy zaprojektować pokój i okazało się, że tak jak ja chcę urządzić to się nie da, więc doszłam do wniosku, że nie mogę zajmować się projektowaniem wnętrz bo się na tym nie znam. Nie wiedziałam, że są jakieś zasady projektowania, że trzeba np. zwrócić uwagę na odległości pomiędzy meblami i na wymiary mebli. Porzuciłam ten temat na lata, chociaż zwracałam uwagę na wnętrza w filmach, programach i przestawiałam sobie meble w moim pokoju od czasu do czasu ale uważałam, że każdy się raczej wnętrzami interesuje, więc co w tym niezwykłego?

Po latach w drodze na studia ekonomiczne trafiłam na technologię drewna i tam zostałam, poszerzając później swoją wiedzę o projektowanie wnętrz i naukę programów do wizualizacji. Temat projektowania wnętrz mnie pochłoną. Chciałam się dowiedzieć i nauczyć  jak najwięcej. Wiedziała już, że znając zasady projektowania mogę urządzać przestrzeń świadomie i, że z tą umiejętnością nie trzeba się urodzić. Jest to umiejętność jak każda inna, chociaż zainteresowanie tym tematem na pewno pomaga ale to tak jak w każdej innej dziedzinie.