Zaznacz stronę

Przeczytałam.

W końcu.

Po kilkunastu próbach zakończonych uśnięciem po 1-2 stronach.

Jest luty 2019 r., a pożyczyłam tą książkę od koleżanki we wrześniu 2017 r.  – półtora roku temu.

Przeczytałam ją w jedno niedzielne popołudnie. Kolejnego dnia wróciłam do stron, które podczas wcześniejszych prób spowodowały, że poszłam spać.

Oryginalny tytuł książki to: „HYGGE DE DEENSE KUNST VAN HET LEVEN” – słownik (translate.google.pl) tłumaczy mi to jako „Hygge – duńska sztuka życia„, czyli ani słowa tu o „kluczu do szczęścia”. I jak dla mnie jest to książka o duńskiej sztuce życia. Autor pisze, co składa się na to, że Duńczycy są szczęśliwi. I choć książka jest głównie o hygge, to jednak autor wymienia też inne ważne czynniki wpływające na szczęście.

Duńczycy mają brzydką pogodę, płacą podatki należące do najwyższych na świecie, a jednak Dania jest jednym z najszczęśliwszych krajów świata. 

Dlaczego?

Jednym z głównych powodów zadowolenia Duńczyków jest niewątpliwie państwo dobrobytu, które obniża poziom niepewności, niepokoju i stresu (…) potrafi sprawić, że mało kto czuje się skrajnie nieszczęśliwy. (str.274)

Innym z aspektów wysokiego poziomu szczęścia Duńczyków jest równowaga między pracą a życiem osobistym, która pozwala wygospodarować czas dla przyjaciół i rodziny.(str. 276) Duńczycy nie siedzą w pracy po godzinach i w weekendy. Kończą o 17:00, a osoby, które mają dzieci o 16:00.

Kolejną istotną sprawą jest miłość Duńczyków do rowerów, czemu sprzyja wysoki podatek od samochodów oraz to, że miasta inwestują duże pieniądze w rowerową infrastrukturę. Badania pokazały, że ludzie, którzy w ciągu ostatnich dziesięciu lat zamienili samochód na rower bądź zaczęli chodzić na piechotę, stali się z czasem szczęśliwsi. (str.252,253)

I tutaj dochodzimy do tematu hygge i szczęścia.

Wyrazu hygge nie da się łatwo przetłumaczyć. Według internetowego słownika pl.glosbe.com ‚ hygge’ oznacza ‚doświadczać miłej atmosfery i tworzyć  ją’ lub ,miła atmosfera’. (pl.glosbe.com/da/pl/hygge)

Autor wyjaśnia w książce czym jest hygge, bo hygge przenika tam wszystko co się tylko da. Jest w domu, w pracy, w relacjach, we wszystkim. Hygge może być kawa, ciasto, gorąca czekolada, gulasz i grzane wino. Hygge mogą być skarpety, koce i poduchy. Hygge są świece, łagodne światło lamp.  Hygge może być dom, restauracja i miejsce pracy. Hygge może być spotkanie z rodziną i przyjaciółmi, ale również hygge może być czas spędzony w fotelu pod kocem z dobrą ksiązką. Hygge może być wspólne przygotowywanie jedzenia, wspólne spotkanie i granie w gry. Hygge może być na dworze, choć bardziej hygge jest jednak w zimie w ciepłym domu, gdy za oknem rozpęta się burza śnieżna i nie trzeba nigdzie wychodzić. Słychać wiejący wiatr, w kominku się pali, w kubku zaparzona dobra kawa, na talerzyku ciacho, nic nie trzeba i można być po prostu tu i teraz delektować się chwilą. Jeżeli chodzi o święta to najbardziej hygge jest czas Bożego Narodzenia. Hygge mogą być też wspomnienia.

Dla Duńczyków coś jest albo nie jest hygge, było albo nie było hygge.

 

 

Zgadzam się, że hygge może być kluczem do szczęścia jeżeli mam zaspokojone podstawowe potrzeby jakimi są sen, jedzenie i ruch oraz czuję się bezpiecznie – mam gdzie mieszkać, mam za co żyć. W moim życiu jest równowaga (np. nie wpadłam w pracoholizm)  i umiar (np. nie przejadam się, żeby później czuć się ociężałą).

Jak jestem niewyspana, to szczęście da mi wyspanie się. (Jak zabierałam się za czytanie tej książki, to zasypiałam – chciałam mieć taki hygge moment, ale tak naprawdę do szczęścia brakowało mi snu, a wydawało mi się, że nie mam czasu, żeby iść spać.)

Jak jestem głodna, to jak się najem jest moim szczęściem. (najem, a nie przejem)

Jak nie mam gdzie mieszkać, to szczęście może dać mi dach nad głową.

Jak nie mam za co żyć, to szczęście może dać mi godna praca i uczciwa wypłata.

Jak jestem pracoholikiem, to szczęście może dać mi odnalezienie równowagi w pracy i w życiu.

Jak jestem „chomikiem”,  to szczęście może dać mi wolność od potrzeby gromadzenia rzeczy i ogarnięcie mieszkania, które bardziej przypomina magazyn niż dom.

Poczucie bezpieczeństwa, równowaga w życiu, umiar, sen, ruch i jedzenie. Wtedy hygge może nam pomóc bo bywa, że zapomniany o tym co mamy, przyzwyczajamy się do tego i przestajemy zauważać i czuć wdzięczność, aż nagle powiedzmy chorujemy i orientujemy się jak dobrze mieliśmy. 

Ważne  jest bycie tu i teraz, bo możemy mieć też oczekiwania, które niszczą nasze poczucie szczęścia, np. zakładamy, że będziemy szczęśliwi tylko wtedy gdy będziemy mieszkać w dużym domu urządzonym jak w amerykańskim magazynie wnętrzarskim, będziemy rodzicami piątki dzieci, na wakacje będziemy wyjeżdżać dwa razy do roku na miesiąc itd. A tu przychodzi rzeczywistość i nie stać nas na taki dom, a o takich wakacjach możemy pomarzyć, a w międzyczasie okazuje się, że nie możemy mieć dzieci.

I co? I co teraz?

Oczekiwania naprawdę mogą zniszczyć radość z tego co posiadamy. Może nie mamy willi, wakacji i dzieci, ale mamy siebie, zdrowie i spokojną pracę. Może mamy rodzinę i przyjaciół na których możemy liczyć. A możemy tego wszystkiego nie widzieć i nie czuć wdzięczności dopóki nam czegoś nie zabraknie, bo sobie postawiliśmy jakieś cele i myślimy, że tylko jak je osiągniemy to będziemy szczęśliwi.

Można więc znaleźć szczęście w zwykłych prostych rzeczach, nie trzeba nie wiadomo czego, żeby być szczęśliwym człowiekiem. Chodzi mi o to, np. że nie trzeba mieć dużo pieniędzy, wyjeżdżać co roku na wakacje za granicę, żeby być szczęśliwym człowiekiem. Można spędzić czas w domu samemu lub z przyjaciółmi. Chociaż autor książki pisze, że nieważne jest jak wyjdzie nam jedzenie podczas wspólnego przygotowywania posiłków, a najważniejszy jest wspólny czas, to dla mnie i ten wspólny czas i to co wyjdzie, jest ważne, bo lubię zjeść coś dobrego i czuję się wtedy szczęśliwa – co zrobić? 🙂  – ale ostatecznie jak nie wyjdzie, to można coś szybko zamówić 🙂

Książkę polecam jeżeli chcesz się dowiedzieć czym jest hygge, chociaż w moim przypadku okazało się, że dużo hygge mam w życiu mimo, że tego tak nie nazywam. Nie polecam jednak fiksować się na hygge jako na kluczu do szczęścia.

A czym jest dla Ciebie szczęście?

Cytaty z książki: Meik Wiking: Hygge klucz do szczęścia. Warszawa 2016